Pieczęć płockiej kapituły katedralnej

Od tysięcy lat posługujemy się pieczęcią, by uwierzytelnić dokumenty. Zmienia się ich kształt i materiał, w którym są odciskane. Jednak każda akcja prawna musi zostać potwierdzona przystawieniem do pisma pieczęci. W muzeum zatem znajdziemy kolekcję sfragistyczną zawierającą setki tłoków pieczętnych i odcisków pieczęci w tuszu, laku, a także tak zwanych suchych pieczęci – wyciskanych w papierze. Należały do przeróżnych instytucji i osób prywatnych. Wśród nich dwa tłoki i jeden odcisk to spuścizna po płockiej kapitule katedralnej – korporacji działającej od niemal 950 lat. Jako instytucja wspomagająca biskupa w rządach diecezją miała prawo wystawiać dokumenty. Potrzebowała zatem pieczęci, by móc je uwierzytelnić.

Jan Pakulski zestawił listę najstarszych wizerunków pieczętnych kapituły katedralnej w Płocku. Do dokumentu nadania biskupa Guntera dla zakonu braci dobrzyńskich wystawionego 2 sierpnia 1228 roku została przywieszona na jedwabnym sznurze lakowa, owalna pieczęć, przedstawiająca Matkę Boską w koronie na głowie, z Dzieciątkiem Jezus na kolanach, siedzącą na tronie. W prawej ręce Matka Boska trzyma berło w formie lilii. W otoku pieczęci znajduje się legenda: „S[IGILLUM] CAPITVLI S[AN]C[TA]E MARIE PLOCENSIS” (z łaciny: pieczęć płockiej kapituły św. Marii). Przy kolejnym dokumencie wystawionym 19 listopada 1257 roku, będącym aktem ugody między biskupem płockim Andrzejem i kapitułą a zakonem krzyżackim w sprawie ziemi chełmińskiej, przywieszono m. in. pieczęcie katedry płockiej i kapituły katedralnej tejże diecezji. Pieczęć katedry jest druga w kolejności. W kształcie jest również owalna, lecz wizerunek zupełnie się różni od tej z 1228 roku. Przedstawia bowiem świątynię o dwóch, pięciokondygnacyjnych wieżach. Nad dachem nawy powiewa trójstrefowa chorągiew. Nad nią widoczna jest gwiazda. Na dachu kruchty można zauważyć krzyż, zaś poniżej rysunku kościoła znalazł się kamienny bruk, a niżej rzeka. W otoku umieszczono legendę, z której zachował się jedynie fragment: „… LOCENSIS… E SANCTE… RIE”. Znane są również późniejsze odciski tej pieczęci z 1309 i 1312 roku z legendą „+ S[IGILLUM] . PLOCENSIS [EC]CLESIE SANCTE MARIE” (z łaciny: pieczęć płockiego kościoła św. Marii). Schemat ikonograficzny jest identyczny jak na pieczęci kapituły krakowskiej z owego czasu. Jako trzecia do dokumentu z 1257 roku została przywieszona mniejsza, owalna pieczęć kapituły płockiej z wyobrażeniem Matki Boskiej w koronie, bez berła, lecz z Dzieciątkiem. Wokół głowy Dzieciątka zaznaczono aureolę. W legendzie znalazł się napis: „+ S MINUS CAPITULI PLOCEN ECCLESIE”. Od połowy XIV wieku na pieczęci kapituły katedralnej zawsze pojawiała się tronująca Matka Boska w koronie, z Dzieciątkiem. Takie wyobrażenie znajdziemy na pieczęci przywieszonej do dokumentu nadania łowickiego biskupa Stanisława dla Płocka z 13 maja 1369 roku, aktu sprzedaży przez kapitułę wójtostwa w Trzepowie z 9 listopada 1412 roku, czy przy dokumencie biskupa Stanisława z 5 lutego 1439 roku.

Wizerunek napieczętny zmieniono dopiero na początku XVI wieku. Wówczas dzięki staraniom biskupa płockiego Erazma Ciołka, wybitnego polskiego humanisty, posła królewskiego do cesarza Maksymiliana I, kapituła katedralna w Płocku uzyskała herb, który został umieszczony na kapitulnej pieczęci. Na prośbę biskupa cesarz, uczestniczący w sejmie Rzeszy, 20 września 1518 roku w Augsburgu wystawił dokument, na mocy którego przyznał korporacji prawo posługiwania się herbem burgundzkim. Pismo zachowało się do dnia dzisiejszego w Bibliotece Książąt Czartoryskich w Krakowie (perg. 736, vol. IV/8). Dotąd nie było publikowane [1]. Cesarz zgodził się na używanie przez kapitułę znaku, szczegółowo opisanego w dokumencie, w którym zamieszczono również jego barwny wizerunek: w tarczy dwudzielnej w pas niebieskiej, u góry złota korona, nad nią złota sześcioramienna gwiazda, u dołu zaś ukośne pasy – po trzy złote i niebiskie. Z treści dokumentu dowiadujemy się, że władca został poinformowany przez biskupa Erazma Ciołka o czci oddawanej świętemu Zygmuntowi w katedrze płockiej.

Święty Zygmunt był nawróconym z arianizmu władcą Burgundów, który został zamordowany w 524 roku z rozkazu Chlodomira, syna Chlodwiga, władcy Franków, po pokonaniu przez tego ostatniego Burgundów. Nie wiemy, kiedy relikwie świętego dotarły do Płocka. Być może przywiózł je na Mazowsze biskup Werner, będący wysłannikiem księcia Bolesława Kędzierzawego do cesarza Fryderyka Barbarossy w 1165 roku. Pierwsze wzmianki o św. Zygmuncie w kalendarzu liturgicznym diecezji płockiej pojawiają się w dokumentach z pierwszej połowy XIII wieku.

Biskup Erazm Ciołek był propagatorem kultu patrona diecezji płockiej. W 1506 roku wystarał się też o przekazanie relikwii św. Zygmunta do prywatnej kaplicy. Warto zauważyć, że w XVI wieku burgundzki święty był również czczony jako patron panującego w Polsce Zygmunta I Starego. Maria Starnawska wysunęła tezę, że rozpowszechnianie kultu św. Zygmunta przez biskupa Ciołka mogło mieć na celu podkreślenie jedności Mazowsza z Koroną. Był to bowiem czas gdy zakończył się proces inkorporacji tejże dzielnicy do państwa polskiego (1526 rok).

W 1520 roku biskup Erazm Ciołek podarował kapitule nowe tłoki – pieczęć większą i mniejszą z nowym herbem, odlane w srebrze.

Tłoki przechowywane w Muzeum Mazowieckim w Płocku są mosiężne, owalne, przeznaczone do wykonania odcisku w laku. Pierwszy z nich [2] o wymiarach 68 na 56 milimetrów ma wydzielony z obu stron rzędem kropek napis w otoku: „.SIGIL : CAPITUL : ET . ECCLE . CATH . PLOCEN . REGNIO . BURGUND . A . MAXIMILIANO . IMPER . A . D . 1518 . CONCESSUM .” Rysunek napieczętny z prawej strony przedstawia św. Zygmunta w zbroi, płaszczu i koronie na głowie, trzymającego w lewej ręce berło, a prawą wyciągającego w stronę kartusza, na którym w owalu umieszczono herb Burgundii. Z lewej strony kartusz z herbem podtrzymuje anioł. W górnej części rysunku napieczętnego, nieco z lewej strony, widoczna jest postać Matki Boskiej wyłaniającej się z obłoków, w otoczeniu trzech aniołów, z lekko wzniesionymi rękoma. Całość przedstawienia pomieszczona jest na pewnego rodzaju konsoli widocznej u dołu.

Drugi z tłoków [3] znacznie się różni – nie znajdziemy tu już daty 1518 w otoku ani wizerunku Matki Boskiej w centrum, natomiast św. Zygmuntowi przydano aureolę i jego atrybut: studnię, do której miano wrzucić króla wraz z rodziną. Tłok ma również nieco inne wymiary niż jego poprzednik: 74 na 57 milimetrów.  Napis w otoku głosi: „SIGILLUM * MAIUS * CAPITULI – – CATHEDRALIS * PLOCENSIS *”. W dolnej części w otoku umieszczono herb powała: podkowę zwieńczoną strzałą skierowaną pionowo ku górze, zamknięte w kartuszu, powyżej korona, nad nią w klejnocie dwie ręce wzniesione ku górze. Zagadką pozostaje, dlaczego herb ten znalazł się na pieczęci kapituły katedralnej płockiej. Czy to herb któregoś z płockich biskupów? A może prepozyta kapituły katedralnej czyli przełożonego korporacji?

Odcisk tuszowy [4] to niemal identyczne odwzorowanie pieczęci z herbem powała, tyle że tu w otoku zamiast herbu umieszczono datę 1914. Zaś napis w otoku głosi: „SIGILLUM MAIUS * CAPITULI * CATHEDRALIS * PLOCENSIS – 1914 – „. Rysunek napieczętny przedstawia św. Zygmunta w zbroi rycerskiej z mieczem u pasa, w płaszczu królewskim i koronie, stojącego na wprost. W lewej ręce św. Zygmunt trzyma jabłko królewskie, a w prawej, wspartej o tarczę z herbem Burgundii – berło. Tarcza przedstawia: u góry – koronę i gwiazdę, u dołu – trzy belki pochylone w prawą stronę. Wokół głowy św. Zygmunta widoczna jest aureola. Zza postaci świętego wyłania się studnia.

Bibliografia:

J. Pakulski, Średniowieczne pieczęcie kapituł katedralnych, [w:] Z. Piech, J. Pakulski, J. Wroniszewski [red.], Pieczęcie w dawnej Rzeczypospolitej. Stan i perspektywy badań, Warszawa 2006, s. 189-190.

M. Starnawska, Burgundzki herb kapituły płockiej, [w:] A. Rachuba i in. [red.], Heraldyka i okolice, Warszawa 2002, s. 93-104.

W. Góralski, Kapituła katedralna w Płocku XII-XVI w., Płock 1979, s. 332.

A. Rojewski, Zarys kultu liturgicznego św. Zygmunta w Polsce w okresie przed trydenckim, „Roczniki Teologiczno-Kanoniczne” 1967, z. 4,s. 115-116.

4.

Udostępnij: