To palma bije

"To nie ja biję, to palma bije”. O magicznych właściwościach gałązek wierzbowych.

W zamieszczanych niedawno materiałach na profilu facebookowym Skansenu Osadnictwa Nadwiślańskiego artykule i filmie pisaliśmy i mówiliśmy o wierzbie, środowisku jej występowania, masowych nasadzeniach na podmokłych gruntach, jej wodolubności, użyteczności w życiu codziennym, a także o… ukrywanych w niej skarbach!

Wierzba w tradycyjnej kulturze ludowej była drzewem magicznym i dychotomicznym, symbolem sił witalnych, odradzającego się życia, ale i śmierci. Spróchniała wierzba była siedliskiem diabła i portalem w zaświaty, miejscem mediacji. W myśleniu magicznym roślina wpisana była w porządek świata podziemnego, w którym dochodzi do unicestwienia, rozpadu, ale i z którego bierze też początek nowe życie.

Nie bez powodu więc gałązki wierzbowe obsypane baziami, były podstawowym składnikiem palmy wielkanocnej – wiosennej „magicznej różdżki”, służącej niegdyś do odczarowywania przyrody po zimowej martwocie i zabezpieczania od wszelako pojętego zła, związanego również z zimą (choroby, głód, niedostatek). Po kontakcie z sacrum, „przejściu przez mszę świętą” i poświęceniu wodą święconą, zyskiwały one dodatkowe właściwości. Dotyk palemką wielkanocną był dobroczynny, miał przynieść siłę i zdrowie. Po wyjściu z kościoła uderzano się więc palmami, za przyzwoleniem tradycji i w nadziei na pobudzenie energii życiowej. Przekazywano tym samym człowiekowi, ale także i zwierzętom siły witalne wierzby. Przed pierwszym wypasem krów, gładzono ich boki palmą lub okadzano dymem z gałązki wierzbowej, „aby były tłuste i okrągłe jak bazie” i „aby czarownica nie zepsuła mleka”. By uchronić się od bólu gardła i głowy połykano też bazie. Dodawano je do pokarmu dla zwierząt i do siewnego ziarna, by zapewnić obfitość plonów.

Palma wielkanocna przechowywana była za świętym obrazem, a w chwilach zagrożenia, np.  uderzeniem pioruna w czasie burzy, wystawiana razem z gromnicą w oknach. Sporządzano z niej także małe krzyżyki, które umieszczano na  ścianach domów, budynków gospodarczych, nad drzwiami, by ochronić się od czarów, chorób i pożarów. Krzyżyki wykonane z plamy wtykano również w pierwszą przeoraną bruzdę ziemi lub w rogach pól, by zabezpieczyć uprawy od klęsk żywiołowych i zapewnić dobry urodzaj. Chorągwiarze na Mazowszu Łowickim po dziś dzień takie krzyżyki wkładają w kopce graniczne, miejsca, gdzie stykają się granice pól należące do innej wsi. A czyniąc to odmawiają modlitwy w intencji dobrych zbiorów.  Części palmy wkładano także do ula i ptasich gniazd, by pszczołom i ptakom zapewnić zdrowie i sprowokować ich płodność.

Palma wielkanocna wykonana z gałązek wierzby, drzewa wiecznie miłującego życie, oprócz znaczenia sakralnego (święcona na pamiątkę wjazdu Jezusa do Jerozolimy), miała więc duże znaczenia magiczne o proweniencji przedchrześcijańskiej.

A w Wielki Czwartek, o świcie gospodarze szli w pole zasadzić gałęzie wierzby. Jeśli wypuściły liście przed Świętem Wniebowstąpienia Pańskiego (40 dni po Zmartwychwstaniu ), zapowiadało to urodzaj zbóż.

Gdzie i kiedy sadzono wierzby oraz wiele innych ciekawych treści znajdziecie oglądając nasz film „WIERZBA”. Zapraszamy.

Magdalena Lica-Kaczan, kustosz Skansenu Osadnictwa Nadwiślańskiego w Wiączeminie Polskim

 



Powrót