1920. Wojenny pamiętnik

 „Pamiętnik z czasu wojny” – tak nazywa się książka wydana przez Muzeum Mazowieckie i Towarzystwo Naukowe Płockie. To pozycja absolutnie niezwykła,  żywy fragment historii, jeszcze do niedawna spoczywający na dnie szuflady jego autora. Dziś wydany, opatrzony kilkudziesięcioma fotografiami i przypisami, przenosi nas w czasy wojny polsko-bolszewickiej.

Autorem pamiętnika jest Lech Rościszewski, syn Marceliny Rościszewskiej, słynnej, charakternej i przebojowej przełożonej żeńskiego gimnazjum udziałowego. Wraz z matką i bratem Czechem przyjechał do Płocka w roku 1908.

 Bracia byli uczniami Jagiellonki, ale gimnazjum nie skończyli w Płocku. Wybuch pierwszej wojny zastał ich u ojca w Mołdawii (państwo Rościszewscy byli w separacji). Lech właśnie tam zdał maturę, a potem przez trzy semestry studiował medycynę w Odessie. W roku 1918 wrócił do Polski, zapisał się nawet na wydział rolniczy SGGW w Warszawie. Nie zagrzał tam jednak miejsca, ponieważ już 11 listopada 1918 roku w Płocku brał udział w rozbrajaniu wycofujących się niemieckich zaborców. Wpadł wtedy nawet do Wisły (odbierał bowiem broń Niemcom, którzy płynęli łodziami z Modlina do Torunia), w skutek czego dwa tygodnie chorował na hiszpankę. Kiedy doszedł do siebie, zdecydował związać się na stałe z wojskiem.

Wstąpił do formowanego właśnie w Płocku 3 szwadronu 4 pułku ułanów i w roku 1919 był już na froncie polsko-bolszewickim. Początkowo w Białymstoku, potem w miejscowości Mosty. Przeżył pierwsze potyczki, pierwsze podjazdy, pierwszą bitwę pod Możejkami, potem wyruszył z pułkiem na Wilno…

Swój wojenny pamiętnik prowadził od wiosny do jesieni roku 1919. Zwięzłym, ale lekkim i obrazowym stylem opisywał wielkie wojenne zdarzenia, ale także np. to, jak smakowała jajecznica, którą jadł na kolację. Pisał o tańcach z Litwinkami, potyczkach z wycofującymi się wojskami niemieckimi, o tym, jaki pięknie jest na Kresach.

Pamiętnik, dwa zeszyty w kratkę w czarnych okładkach, wrócił z wojny z Lechem i długie lata był  jego własnością. Podczas pobytu w Płocku w latach 70. Lech przekazał go Towarzystwu Naukowemu.

Trudu przepisania czynionych w pośpiechu, często kopiowym ołówkiem zapisków, podjęła się Iwona Wiktorowska, nauczycielka historii z Jagiellonki, prócz niej książkę do druku przygotowali także Magdalena Bilska-Ciećwierz z działu historii MMP i płocki historyk dr Grzegorz Gołębiewski. Zdjęcia w wydanym przez MMP i TNP pamiętniku pochodzą ze zbiorów Janiny Rościszewskiej-Krawczyk, córki Lecha.

Promocja „Pamiętnika z czasu wojny” odbędzie się w Muzeum Mazowieckim w Płocku, 17 sierpnia, o godz. 17. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny.

Niestety, liczba miejsc jest ograniczona z powodu pandemii. Na wydarzenie wejdzie pierwsze 50 osób, które przyjdzie w poniedziałek przed godz. 17 do muzeum. Pamiętajmy o maseczkach!

Książkę będzie można kupić w muzealnym sklepiku.



Powrót